RC Przegląd Modelarski
Reklama

Handyman EP – model podręczny? Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 17
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Tester   

Wczesne popołudnie. W redakcji spokój, nagle telefon. Dzwoni przedstawiciel sklepu modele.sklep.pl: Podpisaliśmy umowę z nową firmą, będzie nowa seria modeli, bardzo dobrze wykonanych i w rozsądnych cenach, w ciągu kilku dni przyślemy jeden do testów. Te kilka dni skróciły się do kilkunastu godzin – następnego dnia rano kurier przyniósł paczkę z modelem Handyman firmy The Wing Macker (fot. 1). Po zapowiedzi, bardzo dobrych modeli w rozsądnych cenach, z niecierpliwością wzięliśmy się za oglądanie zawartości. Po otworzeniu pudełka oczom naszym ukazały się elegancko spakowane, w styropianowym pudełku, skrzydła (fot. 2). Pierwsze zaskoczenie – mają zamontowane serwa. Wracamy do pudełka i okazuje się, że model występuje w dwóch wersjach – KIT i Combo.

 

Model otrzymaliśmy właśnie w tej drugiej wersji będącej właściwie odpowiednikiem coraz bardziej popularnych wersji Plug & Play, brakuje tylko regulatora. Po wyjęciu skrzydeł ukazuje się kadłub modelu (fot. 3), sylwetką przypominający modele klasy F3A. W zestawie otrzymujemy wszystkie elementy (fot. 4) oraz niezbędną do złożenia modelu galanterię (fot. 5), wraz ze składanym śmigłem i taśmą do wzmocnienia zawiasów powierzchni sterowych.
Po wyjęciu wszystkich elementów przyszedł czas na bliższe przyjrzenie się modelowi i montaż. Cały model wykonany jest z bardzo dobrej jakości EPP w kolorze żółtym. Model, w przeciwieństwie do większości modeli wykonywanych z EPP, nie jest wycinany, ale formowany. Dzięki temu mamy bardzo dobrze oddane wszelkie kształty i gładką, równą powierzchnię. Skrzydła posiadają symetryczny profil i są już fabrycznie wyposażone w serwa i wszystkie elementy mocowań (fot. 6). Jedyne, co musimy zrobić, to podkleić taśmą szczeliny zawiasów. W kadłubie mamy zamocowane serwa kierunku i wysokości (fot. 7). Montaż to w zasadzie tylko wklejenie stateczników i podpięcie popychaczy sterów.
Przed wklejeniem stateczników, podobnie jak w przypadku lotek, najpierw wzmacniamy ich połączenie ze sterami taśmą (fot. 8). Samo wklejenie nie nastręcza żadnych problemów. Przygotowane wycięcia i wpusty są tak duże i dokładne, że błędne (krzywe) wklejenie tych elementów jest praktycznie niemożliwe (fot. 9, 10). Po wklejeniu stateczników (fot. 11), model jest praktycznie gotów do włożenia elektroniki...

 

 

 

Webdesign by Webgau.de | Support by Forum | XHTML & CSS Valide